niedziela, 30 czerwca 2013

Prolog : 3

Była młoda. Mogła wiele. Miała mało przyjaciół, czteromiesięcznego brata, matkę, kasę, problemy. Czy była szczęśliwa? Tak, ale nie do końca. Była szczęśliwa, gdy tańczyła, śpiewała, grała na gitarze lub fortepianie, spotykała się z przyjaciółką Izą, lub przyjacielem Danielem....
Jeden dzień, jeden wieczór, jeden mężczyzna, jeden gwałt, jeden błąd przeważył na ich szczęściu.
Matka- została ofiarą, zaszła w ciąże.
Ojciec- załamał się, szukał pomocy w barach.
Córka- wspierała matkę, pogodziła się z faktem, że jej ojciec je zostawił.
Gdy jej brat miał 4 miesiące matka znalazła sobie partnera na całe życie. Bogatego 44-latka, niby fajnie, ale jednak.. On nie akceptował dzieci. Jaki wybór miała mama dziewiętnastolatki? Zostawić bogacza i żyć z dziećmi, lub zostawić dzieci i żyć z bogaczem. Próbowała go namówić, on został nie ugięty. Przepłakała trochę, bo wiedziała, że na tej trójce tak mocno jej zależy. Co miała zrobić? Początek wakacji. 2 lipca. Wybrała. Zrobiła kolację. Powiedziała, że porozmawia z każdym osobno, bez awantur. Najpierw porozmawiała z córką.
- Kochanie, zacznę od tego, że to nie była łatwa decyzja. Kocham Cię.
- Wiedziałam, że zostaniemy z Młodym!!
- Kochanie muszę Cię rozczarować. Chcę sobie ułożyć życie od nowa. Pozwolisz mi na to?- Rodzicielka zalała się łzami.
- Co?! Mamo, proszę. Nie rób nam tego! Co mam ze sobą zrobić, jak ja utrzymam 2 osoby, nie mamy domu, nie mam pieniędzy, nie dam rady. MAM 19 LAT JAK JA MAM ZAJĄĆ SIĘ CZTEROMIESIĘCZNYM DZIECKIEM?!
-Proszę, uspokój się. Pieniądze będę przesyłała, na to chyba już John pozwoli. Udawaj jego matkę. Ja nie dam rady go wychowy..
- Bo co?! Bo to nie jest ojca dziecko?! Bo przez ten jeden wieczór nas opuścił? A może brzydzisz się swojego syna?!
- To od dziś Twój syn córko. Będę was odwiedzać. Możesz się pomału pakować. Wybierz miejsce zamieszkania. Zaraz wrócę.
Załamana nastolatka wróciła do pokoju.
Tak wyglądała rozmowa 43-latki z 44-latkiem
-Kochanie.
-Tak Moniko?
- Masz ochotę zamieszkać ze mną?
- Czy ty chcesz przez to powiedzieć, że wyrzucasz dzieci z domu przeze mnie?
- Tak. Nie pozwolę Ci odejść.  Mam tylko jedną prośbę. Kup im dom. Młoda zastanawia się gdzie chce mieszkać.
- Ok. Kupię im dom, willę co będzie chciała. Mam nadzieję, że się na mnie nie gniewa. Choć nie lubię dzieci nie chcę mieć wyrzutów sumienia.
- Nie martw się tym Kochanie.
-Ok. Chodźmy do niej zapytać się o miejsce zamieszkania i te sprawy.
**
Co Wy byście zrobiły/zrobili na jej miejscu? Uda jej się wychować brata? Będzie dobrą matką? Może byście popadły/popadli w depresję? Zobaczymy co zrobi nasza główna bohaterka i jak potoczy się jej życie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz